Wesele Weroniki było dla mnie wyjątkowe, bo nie byłyśmy tylko klientką i wideografką — znałyśmy się prywatnie.
Para, która nie lubiła się fotografować — a efektem była w szoku.

Wesele Weroniki było dla mnie wyjątkowe, bo nie byłyśmy tylko klientką i wideografką — znałyśmy się prywatnie.
Bardzo zależało mi osobiście, żeby poradzić sobie z tym zadaniem i nakręcić ślub tak, żeby im się podobał.
Trzeba wziąć pod uwagę, że ani Weronika, ani pan młody nie przepadają za fotografowaniem się, a na dodatek było bardzo zimno. Mimo to kadry, które powstały, naprawdę oddały miłość widoczną tego dnia.



Zima ze suknią ślubną wygląda po prostu świetnie — więc nie trzeba się bać, że zdjęcia nie wyjdą, jeśli na dworze jest -10