To był dla mnie długi temat, bo nieczęsto robię sesje czysto twórcze. Uczyłam się wtedy na pewnym kursie, gdzie mieliśmy stworzyć serię zdjęć związaną z kolorami i teksturami.
Autorska realizacja twórcza na motywach legendy o Selkie.

To był dla mnie długi temat, bo nieczęsto robię sesje czysto twórcze. Uczyłam się wtedy na pewnym kursie, gdzie mieliśmy stworzyć serię zdjęć związaną z kolorami i teksturami.
Zachciało mi się czegoś bardziej rozbudowanego. Selkie to istoty z legend — na wpół foki, na wpół ludzie — skupiłam się na stylizacji modelek tak, żeby ta dwoistość była widoczna w kadrze, nie tylko opowiedziana słowami.
Zebrałam ekipę, przygotowałam stylizacje modelek i pojechaliśmy bliżej granicy z Czechami — bo bardzo spodobała mi się tam jedna lokalizacja.



To było moje pierwsze doświadczenie organizacji czegoś na poważniejszą skalę.